Klient zbudował narzędzia do swoich zadań sam, na sesjach szkoleniowych.
Specjalista ds. rekrutacji poświęcał dużo czasu na ręczną pracę wokół spotkań i kandydatów. Po każdym spotkaniu trzeba było znaleźć transkrypcję, skopiować ją do czatu i przygotować podsumowanie. Wymagania wobec kandydatów na role były rozproszone w korespondencji, a CV porównywano z nimi na oko. Klient przyszedł z listą zadań do automatyzacji i chciał nauczyć się robić to samodzielnie.
Szkolenie na zadaniach klienta. Klient budował rozwiązanie sam, na swoim komputerze. Konsultant przygotowywał plan każdej sesji na podstawie materiałów klienta, tłumaczył i poprawiał.
Podsumowanie spotkania powstaje jednym poleceniem zamiast ręcznego łańcucha czynności. Kryteria dla ról są zapisane w plikach i sprawdzane na prawdziwych CV. Z gotowych poleceń klient korzysta samodzielnie.
Oszczędności czasu nie mierzono. Klient planuje je policzyć po wdrożeniu pozostałych zadań z listy.
Praca trwa. Dalej: dopracowanie sprawdzania CV, przejście na plan z umową powierzenia przetwarzania danych, a potem rozwiązanie z modelem lokalnym na własnym sprzęcie.